Wypowiedzi sekretarza stanu USA Rexa Tillersona na konferencji prasowej w Warszawie

Wypowiedzi sekretarza stanu USA Rexa Tillersona na konferencji prasowej z ministrem spraw zagranicznych RP Jackiem Czaputowiczem

Warszawa, 27 stycznia 2018 r.

SEKRETARZ TILLERSON: Cieszę się, że składam pierwszą wizytę w Polsce jako sekretarz stanu. Chcę podziękować premierowi Morawieckiemu i ministrowi Czaputowiczowi za odbyte dziś rozmowy. Mamy za sobą długie, wiele wnoszące dyskusje. Chcę też obu panom złożyć gratulacje w związku objęciem nowych funkcji w rządzie. Chcę również podziękować prezydentowi Dudzie za poświęcony mi wczoraj czas; w toku długiego spotkania omówiliśmy szereg kwestii, co było da mnie bardzo przydatne w związku z rozpoczętą wizytą.

Polska, jak wszyscy chyba dobrze wiedzą, jest wielkim demokratycznym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Nasze więzi sięgają czasów Amerykańskiej Rewolucji, podczas której polscy oficerowie pomagali nam w walce o niepodległość.  Nasze dzisiejsze rozmowy miały za podstawę ubiegłoroczną wizytę prezydenta Trumpa.  Odbyliśmy szczerą, owocną rozmowę dotyczącą kluczowych kwestii dwustronnych, jak też zagadnień regionalnych i globalnych. Jak chyba wszyscy widzą, Ameryka we wszystkich relacjach międzynarodowych zawsze stawia bezpieczeństwo na pierwszym miejscu, co widać szczególnie na przykładzie Polski. Doceniamy poparcie przez Polskę naszego stanowiska, podjętego wspólnie ze społecznością międzynarodową odnośnie do budowy przez Koreę Północną broni nuklearnej. Polska była i jest ważnym komponentem polityki nacisku, jaką zastosowaliśmy.

Polska i Stany Zjednoczone w ramach NATO działają wspólnie na rzecz umacniania europejskich możliwości odstraszania i obrony. Odnotowujemy szczególnie z uznaniem wypełnienie przez Polskę zobowiązania do przeznaczania 2 proc. na obronność – przy czym Polska wyznaczyła sobie cel przekroczenia 2-proc. pułapu. Chwalimy Polaków za inwestowanie w architekturę obronną dla dobra Polski oraz całego sojuszu.

Na innych frontach działań poszerzamy naszą współpracę w zakresie zwalczania cyberataków i dezinformacji, koordynujemy też wsparcie dla wysiłków Ukrainy na rzecz odzyskania suwerenności.

Podobnie jak Polska, Stany Zjednoczone sprzeciwiają się budowie gazociągu Nord Stream II.  Naszym zdaniem projekt ten osłabia bezpieczeństwo energetyczne i europejską stabilność, a Rosji daje kolejne narzędzie do używania energii jako instrumentu politycznego. Nasz sprzeciw wynika ze wspólnych interesów strategicznych; wierzymy, że zdolność Polski – podobnie jak reszty Europy – do dywersyfikacji dostaw energii jest ważna dla długofalowego bezpieczeństwa Europy, i w tym celu wspieramy liczne inicjatywy mające to umożliwić, jak na przykład budowę infrastruktury przesyłowej.

Sektor energetyczny to istotnie żyzny teren dla większych relacji biznesowych między Stanami Zjednoczonymi i Polską. Jak to podkreślił prezydent Trump podczas swej wizyty, jesteśmy dumni, że pomagamy Polsce w dywersyfikacji dostaw energii i zapewnieniu bezpieczeństwa, między innymi poprzez sprzedaż amerykańskiego gazu skroplonego i wspieranie projektów gazociągowych dających Polsce i Europie możliwość korzystania z alternatywnych połączeń, takich jak gazociąg bałtycki między Polską i Norwegią oraz większa integracja w ramach inicjatywy Trójmorza. Firmy amerykańskie są w posiadaniu stosownych produktów i usług, które mogą się przyczynić do bezpieczeństwa energetycznego Polski – i o tym rozmawiałem też z panem premierem.

Stany Zjednoczone są dumne z roli odegranej w odrodzeniu się Polski jako wolnego, niepodległego kraju przed stu laty, i wraz z Polską świętujemy setną rocznicę tego wydarzenia. Stany Zjednoczone jako pierwszy kraj uznały Rzeczpospolitą Polską. Jednak świętując tę rocznicę, musimy także pamiętać o ofiarach mrocznej przeszłości i oddać należną im cześć. Obchodzimy dziś Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu i 73. rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau  w okupowanej przez nazistów Polsce. To ważny dzień dla nas wszystkich i poczytuję sobie za szczególny zaszczyt, że jestem w tym czasie w Warszawie i mogę uczcić tę datę wraz z naszymi polskimi przyjaciółmi.

Podobnie jak w przeszłości, Stany Zjednoczone z dumą stoją przy narodzie polskim – i nie inaczej będzie w przyszłości. Doceniamy gościnność, z jaką spotykają się wojska amerykańskie stacjonujące w Polsce i dziękujemy za udzielane im wsparcie.

ASSOCIATED PRESS: Panie sekretarzu, czy możemy prosić o krótkie omówienie trzech ważnych zagadnień – kryzysów czy też pilnych kwestiach, do których odnosił się pan podczas obecnej podróży po Europie. W Londynie po spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych Johnsonem wyraził pan nadzieję, że możliwe jest osiągnięcie porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Europą w zakresie zmian w umowie z Iranem. Jednak nazajutrz w Paryżu francuski minister spraw zagranicznych wydawał się nieco bardziej sceptycznie nastawiony, mówiąc, że nie rozumie – że Francuzi nie rozumieją – dlaczego USA tak bardzo naciskają w tej sprawie na Europę.

I druga kwestia. Na konferencji o broni chemicznej oskarżył pan Rosję, mówiąc, że jest odpowiedzialna, że ostatecznie odpowiada za ataki chemiczne w Syrii od czasu militarnego włączenia się do konfliktu. To przyniosło ostrą odpowiedź ze strony Rosji.

Po trzecie wreszcie, na spotkaniu ze swym tureckim odpowiednikiem rozmawiał pan o sytuacji w Afrinie i ewentualności tureckiego ataku na Mandżib.

W żadnym z tych tematów nie widać jakiejkolwiek poprawy. Czy zatem jest jakaś nadzieja? Jeśli tak, to gdzie ją pan widzi i jak szybko można znaleźć rozwiązanie, jeśli to w ogóle możliwe.

SEKRETARZ TILLERSON: Dziękuję za tę serię globalnych pytań. Jak mówi stare powiedzenie, przed świtem zawsze jest najciemniej. Nie chcę powiedzieć, że jesteśmy w najmroczniejszym momencie, jeśli chodzi o którykolwiek z tych trzech obszarów, o które pan pytał. Podkreślam raczej, dlaczego poświęcamy im tyle uwagi i dlaczego wraz z naszymi partnerami i sojusznikami staramy się usilnie wprowadzić właściwe mechanizmy, by podjąć trud znalezienia rozwiązań w tych trzech obszarach.

Jeśli chodzi o umowę z Iranem, prezydent Trump jasno przedstawił swój pogląd mówiąc, że ma ona wiele wad i zamierza doprowadzić do ich naprawienia. Zgodziliśmy się, że z naszymi odpowiednikami w Europie, zwłaszcza z krajami z grupy E3 a ostatecznie z UE, będziemy identyfikować obszary, którymi naszym zdaniem należy się zająć, i wypracujemy mechanizm, za pomocą którego można tego dokonać. Grupy robocze już się spotykają, by uzgodnić zasady, ustalić zakres planowanych przedsięwzięć i postanowić, w jaki sposób włączyć Irańczyków do rozwiązywania tych kwestii.

Ale szerzej rozumiana polityka USA wobec Iranu to nie tylko porozumienie atomowe, przedstawia bowiem ono zaledwie mały jej wycinek. USA mają większe i czasowo pilniejsze powody do niepokoju, jeśli chodzi o szkodliwe zachowanie Iranu w regionie: wsparcie dla rebeliantów Huti w Jemenie; wystrzeliwanie rakiet z terytorium Jemenu na obszar Arabii Saudyjskiej; dostarczanie broni formacjom destabilizującym Irak i Syrię; wspieranie libańskiego Hezbollahu. Długa lista spraw, które dla nas i naszych sojuszników są powodem do niepokoju, jest dobrze znana.

Tak więc nasza grupa robocza chce określić obszary, gdzie możliwa jest nasza większa współpraca z Europą również w celu zmiany szkodliwego postępowania Iranu. Prace już postępują. Gdyby to było proste, dawno już byłyby zakończone. Rozpoznaliśmy wyzwania i musimy uczynić wszystko, żeby im podołać.

Podtrzymuję moje stanowisko na temat Rosji i użycia broni chemicznej w Syrii. Raporty o atakach z użyciem chloru jako broni chemicznej pojawiły się w prasie zaledwie po upływie 24 do 48 godzin od ich przeprowadzenia. Nie do przyjęcia jest, aby broń chemiczna była rozmieszczana w sposób łamiący wszelkie traktaty międzynarodowe, których Rosja jest sygnatariuszem. Łamane są uzgodnienia, w których Rosja wzięła na siebie odpowiedzialność w zakresie rozpoznawania i eliminacji broni chemicznej na terytorium Syrii. Powtarzam: Rosja po raz kolejny nie wywiązała się ze swoich zobowiązań, ponieważ jest oczywiste, że Syria dysponuje bronią chemiczną, którą wykorzystuje przeciwko ludności cywilnej, także przeciwko bezbronnym dzieciom. Myślę, że prezydent Trump dość jasno się wypowiedział wtedy, gdy działo się to w Syrii po raz ostatni.

Dlatego uważamy, że Rosja ponosi odpowiedzialność za rozwiązanie tej kwestii – jest sojusznikiem Assada i stroną konwencji. Powinna się wywiązać z podjętych zobowiązań.

Biorąc pod uwagę sytuację w Turcji i w Afrinie, jak już mówiliśmy, mamy nadzieję, że Turcja zapewni w sposób satysfakcjonujący rozwiązanie kwestii bezpieczeństwa na swojej granicy i ograniczy toczące się tam walki, w których pojawiają się za każdym razem ofiary cywilne, te ofiary już widać. Chcemy kontynuować dialog z Turcją w tym zakresie, która jest słusznie zaniepokojona o granicę. Kilka dni temu uczestniczyłem w długiej i szczerej rozmowie telefonicznej prezydentów Trumpa i Erdogana na temat naszych stanowisk w tej sprawie.

Mamy ten sam cel: pokonać ISIS, zabezpieczyć jedność Syrii, bez uszczerbku dla jej terytorialnej suwerenności Syrii, uruchamiając proces, dzięki któremu możliwe będzie wprowadzenie w życie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2254. Nowa konstytucja dla Syrii. Nowe wybory pod nadzorem ONZ, prowadzące w przyszłości – jak sądzimy – do stabilności w Syrii, gdzie nie będzie miejsca na terroryzm. Do tego dążymy, uważamy też, że takie jest nadal dążenie Rosji, a także Turcji i krajów w regionie.

TELEWIZJA POLSKA: Mam krótkie pytanie dotyczące Nord Stream II. Wspomnieli panowie o stanowiskach, które zostały wypracowane. Chciałabym zapytać o wspólne działania, które można podjąć w kontekście projektu budowy Nord Stream II. Bardzo krótko chciałabym zapytać też o wspólny program w związku z polskim członkostwem w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Jakie wspólne kwestie mogą zostać poruszone na tym forum?

SEKRETARZ TILLERSON: Cóż, jak już wspomniałem w swoim oświadczeniu, Stany Zjednoczone nadal sprzeciwiają się Nord Stream II z powodów, które wymieniłem. Ważne jest, aby Europa, a szczególnie Polska, dążyła do zdywersyfikowania swoich źródeł dostaw energii. Nord Stream II nadal utrzymywałby większą zależność Europy od gazu ziemnego z Rosji, co pozwalałoby również Rosji wykorzystywać teraz dostawy gazu ziemnego jako narzędzie polityczne, aby stworzyć większą presję na kraje takie jak Ukraina i podobne. Uważamy zatem, że tak – projekt tej infrastruktury nie jest pożyteczny z punktu widzenia zapewniania stabilności dla całej Europy.

Jeśli chodzi o to, co można zrobić, to będziemy nadal podejmować kroki, jakie są w naszej mocy. Uważam jednak, że musimy przyznać, że Nord Stream II obejmuje znaczące europejskie inwestycje w projekt, więc nie wszyscy są podobnego zdania w tej kwestii i wpływu, jaki Nord Stream II może mieć na ogólną stabilność Europy oraz europejskie bezpieczeństwo energetyczne. Ale myślę, że nasze stanowisko jest bardzo jasne.

Co do Rady Bezpieczeństwa ONZ sądzę, że tak, jak słusznie powiedział minister spraw zagranicznych, wyznajemy te same wartości. I to jest ważne – z zadowoleniem przyjmujemy członkostwo Polski i jej miejsce w Radzie Bezpieczeństwa podczas tej kadencji, ponieważ wiemy, że mamy członka Rady Bezpieczeństwa, który podejdzie do każdej ważnej kwestii stającej przed Radą Bezpieczeństwa z perspektywy tych samych wartości – całego zestawu wartości, który podzielamy, jeśli chodzi o demokrację, traktowanie człowieka, wspólne wartości dotyczące godności człowieka, a także w zakresie zażegnania zagrożeń, które istnieją obecnie na świecie. Wiem, że Polska podziela nasze dążenie do pokoju i dobrobytu dla wszystkich, i to na ogół w Radzie Bezpieczeństwa właśnie przedstawianych jest wiele kluczowych kwestii do dyskusji i do decyzji. Dlatego też cieszymy się z możliwości współpracy z Polską w Radzie Bezpieczeństwa. Myślę, że w prawie wszystkich kwestiach będziemy z powodzeniem znajdować wspólny mianownik, chociaż szanujemy suwerenność Polski w Radzie Bezpieczeństwa. Ale wiemy, że mamy silnego partnera pod względem wartości, które podzielamy.

WALL STREET JOURNAL: Panie Sekretarzu, pomimo podróży prezydenta do Davos, relacje transatlantyckie nie kształtują się tak, jak obie strony by chciały. W ambasadach w całej Europie są nieobsadzone stanowiska. Spotkał się pan w Paryżu z szefami placówek dyplomatycznych, dziś ma pan kolejne takie spotkanie. Jakie jest pana przesłanie do ambasadorów i chargé d’affaires, z którymi się pan spotyka? 

SEKRETARZ TILLERSON: Regionalne spotkania z ambasadorami i szefami misji, to coś, co zamierzam podtrzymywać przez cały rok – podróż do danego regionu jest jak sądzę dobrą okazją, do tego, by zebrać razem wszystkich pracujących w tym regionie. Jest oczywiście wiele problemów, które wpływają na dany region; na przykład: skoro jesteśmy w Polsce, to kwestie, które wpływają na Polskę, wpływają również na otaczające kraje, a także na naszych ambasadorów i szefów misji, realizujących i reprezentujących interesy USA w tych krajach. Uważam, że bardzo potrzebna jest im ta wymiana poglądów na temat problemów regionalnych. Polega to między innymi na ułatwianiu komunikacji i współpracy między naszymi ambasadorami i szefami placówek w regionie, a także na lepszym wykorzystaniu wiedzy i dzieleniu się informacjami – po to, by osiągnąć postęp w realizacji celów Ameryki.

A po drugie jest to po prostu dobra okazja, aby kontynuować rozmowę z kierownictwem ambasad na temat naszych celów, aby była jasność co do kierunku, w którym zmierzamy w Departamencie Stanu, zorientować się, czy są jakieś pytania, czy jest potrzeba wyjaśnienia tego, czego podejmujemy się w Stanach Zjednoczonych, czy wszystkie nasze zasady i cele są jasne. Jest to więc po prostu okazja do komunikowania się ze sobą – ja mogę coś zakomunikować innym, a oni komunikują się też między sobą.

POLSKA AGENCJA PRASOWA: Jakie konkretnie sprawy chciałby pan podnieść na dzisiejszym spotkaniu z przewodniczącym Prawa i Sprawiedliwości ‎Jarosławem Kaczyńskim? 

SEKRETARZ TILLERSON: Jak już wspomniał minister spraw zagranicznych, nasi negocjatorzy i zespoły spotykają się aktywnie w sprawie sprzętu wojskowego i jestem przekonany, że rozwiążemy wszystkie nierozstrzygnięte kwestie. Osiągniemy bardzo dobry rezultat, który znacznie zwiększy potencjał obronny Polski, a jednocześnie jej wkład w siłę NATO. Jeśli chodzi o moje spotkanie z przewodniczącym Kaczyńskim, to kiedy podróżuję po świecie, jeśli czas na to pozwala, w różnych krajach, zawsze spotykam się z ważnymi liderami z sektora prywatnego, byłymi przywódcami i obecnymi przywódcami rządów. Pomaga mi to lepiej zrozumieć problemy w danym kraju, a z pewnością [Jarosław Kaczyński] miał swoją rolę w historii Polski, ważnej historii rozwoju Polski w ciągu ostatnich 20 lat i interesuje mnie jego perspektywa. Jest to dla mnie po prostu okazja, by spotkać się z innymi przywódcami, więc za każdym razem, kiedy mam taką możliwość, korzystam z niej. Dziękuję.